Cześć!
Tutaj Iwo, maturzysta z roku szkolnego 2023/2024 – usłyszałem o projekcie związanym ze wspomnieniami absolwentów i chciałem się podzielić swoją historią. Będąc uczniem TKK przeżywałem kryzys, gdyż czułem, że realizacja nagrań to nie była moja ścieżka, lecz mimo tych wątpliwości ukończyłem szkołę . Myślę jednak, że w tym czasie zagubienia i wątpliwości pomogłyby mi słowa starszego kolegi, który przeżywał coś podobnego jak ja – dlatego postanowiłam o tym napisać. Być może moja historia komuś pomoże…
Tak jak wspomniałem, w drugiej klasie wiedziałem już, że nie będę pracować w zawodzie realizatora. Świat muzyczny to nie jest moja bajka- tyle już wtedy wiedziałem! W kolejnych klasach myślałem że zmarnowałem parę dobrych lat, ucząc się zawodu, którego nie lubię, nie rozumiem i nie będę wykonywał. Pamiętam jak trudziłem się na przedmiotach zawodowych, patrzyłem jak inni dobrze sobie radzą przed konsoletą czy DAWem. Myślałem, co robiłem źle? Powód był prosty….bo po prostu tego nie czułem! Realizatorka to nie mój świat! Chciałbym podkreślić, że nauczyciele dawali mi ogromne wsparcie i pomoc przy zrozumieniu zagadnień, o których wiedziałem już, że nie będą mi potrzebne w moim przyszłym życiu zawodowym. Składam wielkie podziękowania Panu Taczale, Tatarze, Krukowskiemu oraz Panu Stecowi!
Pora na pointę……. Co teraz robię? Pracuję w branży kreatywnej głównie jako model, stylista, fotograf i Social Media Manager. Swój debiut miałem już w technikum. Będąc w czwartej klasie zdobyłem tytuł The Look Of The Year 2023, jubileuszowej 40. edycji międzynarodowego konkursu modelingowego, który otworzył mi drzwi do miejsca, w którym jestem teraz. Zyskałem kontrakty z agencjami modelingowymi, dzięki którym zwiedziłem świat. W tym samym roku podpisałem kontrakt z marką Converse, z którą współpracuję jako twórca internetowy oraz stylista, tworząc kreatywny kolektyw dla młodych dorosłych. Natomiast w klasie maturalnej miałem debiut w filmie pt. Światłoczuła jako aktor, a w tym roku pracowałem po raz pierwszy jako kostiumograf przy filmie – więc ten aspekt szkoły kinematograficznej we mnie został 😉
Nazwałbym się szczęśliwym freelancerem, który siedzi w jednej branży, ale doświadcza jej od wielu różnych stron, stąd nie czuję wypalenia, bo mam przestrzeń na odpoczynek – a wypoczęty, większy focus przerzucam na inny szczebel w branży.
Gdy po raz pierwszy zobaczyłem swoją twarz na telebimie w galerii handlowej, to poczułem, że to jest właśnie to! Żadnego czasu nie zmarnowałem! Dosyć wcześnie zrozumiałem, że muzyka to nie jest mój konik, więc równolegle zacząłem pracować nad innymi rzeczami, bliższymi moim zainteresowaniom. Mimo wszystko doświadczenie z TKK na Polnej przydawało mi się przy pracach np. do klipów muzycznych 🙂
Szukajcie własnej drogi, ale pamiętajcie, że w TKK atmosfera sprzyja takim poszukiwaniom!


